Start
Namolne myśli
Namolne myśli
Janusz, Radek i Czesław...
| Janusz, Radek i Czesław... |
|
|
|
| Redaktor: Administrator | |
|
Trzy imiona, które tak naprawdę są czymś więcej. Pomijam fakt, że Radek to nazwisko, zresztą nie byle jakie, bo to co zaserwował nam jego posiadacz jest wyjątkowe. Kojarzycie? Janusz Radek i jego nowa płyta OPOWIADANIE NIEMENEM. Ostatnio niewiele było chwil, w których odczuwałem potrzebę napisania czegoś w tym dziale, ale teraz, słuchając tych dźwięków, moje myśli są tak namolne, że zaraz coś rozsadzi nie tylko moją głowę, ale i pierś. Fantastycznie jest móc powrócić do historii, która jawi się nam jak Pani lat osiemnaście, z jędrnym biustem, smukłymi nogami i tak niesamowitą talią, że ma się ochotę ją objąć i unieść wysoko, wysoko. Płyta zaczyna się radośnie, swingowo, z nutką jazzu. Nie brak tu improwizacji wokalnych i instrumentalnych. Słuchając tego oczami wyobraźni słuchacz widzi, jak Radek przechadza się po scenie na ugiętych nogach podrygując w rytm muzyki. Bo ciuciubabka to taka gra… J Tak, Opowieść Niemenem jest zapisem z koncertu. Słychać tu klaszczącą, śmiejącą się publikę. Wszystko się pięknie buja, raz wolnie, raz szybciej, jak to w życiu, bo ta płyta to taka opowieść o tym co było, ale nie minęło, wciąż jest. Aranżacje są świetne. Radkowi towarzyszy orkiestra. Są bębny, trąbki, saksofony, gitary, jest wszystko! J Posłuchajcie tylko jak Płonie stodoła. Tam słychać nawet elektronikę. Brzmi to znakomicie. Album ma dwie edycje, również specjalną z dodatkowym krążkiem (JESZCZE BLIŻEJ), na którym znalazło się sześć kawałków Niemena w wykonaniu Radka. Jeszcze nie słuchałem, ale zaraz to zrobię. Tych, którzy już słuchali Opowieści Niemenem zachęcam do podzielenia się wrażeniami. A, jeszcze jedno – nie wiem ile Radek ma oktaw w głosie, ale ma się wrażenie, że śpiewa w duecie – z kobietą! Niesamowite J
|
| następny artykuł » |
|---|


